Rodzinka weszła mi na profil 24.08.2016r.
Lokalizacja : Tappan, New York
HM: -
HD: -
Dzieci : G - 7, B - 4
Zwierzęta : brak
Wymieniliśmy tylko kilka maili... Nawet nie zaczynaliśmy rozmowy na Skypie.
19 lut 2017
MATCH 3
Lokalizacja : Montclair, New Jersey
HM: -
HD: -
Dzieci : B - 13, B - 11, G - 9
Zwierzęta : Dog, Other
31 sty 2017
MATCH 2
Rodzinka weszła mi na profil 11.08.2016r.
Lokalizacja : San Jose, California
HM: pharmaceutial company
HD: medical device company
Dzieci : G - 4, B - 2
Zwierzęta : Dog
Moja praca miałaby się zaczynać około 8am a kończyć około 5pm. Oboje pracują pięć dni w tygoniu, jednak Host Dad wyjeżdżałby poza miasto na 2-3 dni, a Host Mum zostawałaby poza miastem 2 noce, które oddalone jest około 3 godzin od miejsca ich zamieszkania.
Odbyliśmy jedną rozmowę na Skypie, przy czym Host Mum główie się uśmiechała, a Host Dad zadawał masę pytań jak na przesłuchaniu. Rozmowa była dość sztywna, ciężko mi się z nimi rozmawiało... Wyglądali na taką idealną rodzinę z okładki, więc odniosłam wrażenie, że nie są dla mnie. Przed rozmową wymieniliśmy może z trzy maile, bo szukali kogoś z kim mogą pogadać jak najszybciej, jednak potem kontakty się urwały.
Lokalizacja : San Jose, California
HM: pharmaceutial company
HD: medical device company
Dzieci : G - 4, B - 2
Zwierzęta : Dog
Moja praca miałaby się zaczynać około 8am a kończyć około 5pm. Oboje pracują pięć dni w tygoniu, jednak Host Dad wyjeżdżałby poza miasto na 2-3 dni, a Host Mum zostawałaby poza miastem 2 noce, które oddalone jest około 3 godzin od miejsca ich zamieszkania.
Odbyliśmy jedną rozmowę na Skypie, przy czym Host Mum główie się uśmiechała, a Host Dad zadawał masę pytań jak na przesłuchaniu. Rozmowa była dość sztywna, ciężko mi się z nimi rozmawiało... Wyglądali na taką idealną rodzinę z okładki, więc odniosłam wrażenie, że nie są dla mnie. Przed rozmową wymieniliśmy może z trzy maile, bo szukali kogoś z kim mogą pogadać jak najszybciej, jednak potem kontakty się urwały.
13 sty 2017
MATCH 1
Muszę nadrobić zaległości... Zacznę dziś, mam nadzieje, że niedługo uda mi się być na bierząco ze wszytskim. Rodzinka weszła mi na profil 2.08.2016.
Lokalizacja : White Plains, New York
HM: healthcare administration
HD: work in family buisness
Dzieci : G - 8, B - 6
Zwierzęta : Dog
Praca miałaby wyglądać tak: 7:00 am - 9:30 am, a potem 3:30 pm - 8:30 pm i czasem w Sobotnie wieczory od 6:30 pm - 11:30 pm. Rozmawiałam z Host Mum, cała rozmowa nie trwała długo, było całkiem miło. Rozmawiałyśmy, kiedy u niej była 7 rano, więc dzieciaki szykowały się do szkoły, nie miałam okazji z nimi pogadać. Po rozmowie napisałam jej maila z podziękowaniem za rozmowę, jednak wydaje mi się ze to nie było to. Podobno sie to czuje, więc zobaczymy.
Lokalizacja : White Plains, New York
HM: healthcare administration
HD: work in family buisness
Dzieci : G - 8, B - 6
Zwierzęta : Dog
Praca miałaby wyglądać tak: 7:00 am - 9:30 am, a potem 3:30 pm - 8:30 pm i czasem w Sobotnie wieczory od 6:30 pm - 11:30 pm. Rozmawiałam z Host Mum, cała rozmowa nie trwała długo, było całkiem miło. Rozmawiałyśmy, kiedy u niej była 7 rano, więc dzieciaki szykowały się do szkoły, nie miałam okazji z nimi pogadać. Po rozmowie napisałam jej maila z podziękowaniem za rozmowę, jednak wydaje mi się ze to nie było to. Podobno sie to czuje, więc zobaczymy.
6 sty 2017
A po interview...
Po interview czekamy na zatwierdzenie wszystkich dokumentów i otwarcie roomu, jest to nic innego jak Wasza aplikacja w bazie agencji dostępna dla rodzin. Dostajecie maila od agencji, ze Wasza aplikacja jest już zaakceptowana i widoczna dla rodzin. Od tej pory o każdej porze może zgłosić się do Was potencjalna rodzinka, dlatego powinniście sprawdzać maila, którego podaliście przy rejestrowaniu się i w aplikacji.
Mail o zaakceptowaniu przyszedł do mnie po około tygodniu od wysłania papierów.
Ja na początku sprawdzałam maila praktycznie co godzinę, potem coraz rzadziej. Sprawdzenie maila to góra 30 sekund i sprawdzam 2-3 razy dziennie, głównie ze względu na to, że ten mail służy mi do wszystkiego ;)
Po zalogowaniu się na stronę Au Pair in America wygląda to tak:
Po lewej stronie wyświetla się Twoje zdjęcie, które dodałaś jako główne w aplikacji. W prawym górnym rogu jest Twoje imię i nazwisko oraz numer nadany przez agencję.
Teraz pozostaje tylko czekać aż rodzinki zaczną się zgłszać. Informacja o zainteresowanej rodzince zawsze przychodzi na maila oraz jest widoczna po zalogowaniu w tym miejscu gdzie wstawiłam czerwoną ramkę:
Mam nadzieję, że komuś pomoże.
Do następnego!
Mail o zaakceptowaniu przyszedł do mnie po około tygodniu od wysłania papierów.
Ja na początku sprawdzałam maila praktycznie co godzinę, potem coraz rzadziej. Sprawdzenie maila to góra 30 sekund i sprawdzam 2-3 razy dziennie, głównie ze względu na to, że ten mail służy mi do wszystkiego ;)
Po zalogowaniu się na stronę Au Pair in America wygląda to tak:
Po lewej stronie wyświetla się Twoje zdjęcie, które dodałaś jako główne w aplikacji. W prawym górnym rogu jest Twoje imię i nazwisko oraz numer nadany przez agencję.
Teraz pozostaje tylko czekać aż rodzinki zaczną się zgłszać. Informacja o zainteresowanej rodzince zawsze przychodzi na maila oraz jest widoczna po zalogowaniu w tym miejscu gdzie wstawiłam czerwoną ramkę:
Mam nadzieję, że komuś pomoże.
Do następnego!
5 sie 2016
Interview - jak to wyglada ?
Interview - czyli rozmowa z konsultantką z agencji.
Jak to u mnie wyglądało? Spotkałyśmy się w kawiarni, od razu odniosłam wrażenie, że będzie dobrze, a przed samym interview byłam tak przerażona, że panikowałam że nic nie powiem, że źle coś powiem. Pełno obaw plątało mi się w głowie.
Jak to u mnie wyglądało? Spotkałyśmy się w kawiarni, od razu odniosłam wrażenie, że będzie dobrze, a przed samym interview byłam tak przerażona, że panikowałam że nic nie powiem, że źle coś powiem. Pełno obaw plątało mi się w głowie.
Przejdźmy jednak do tego jak to tak właściwie wyglądało. Pojawiłam się w Poznaniu i przyszłam na wcześniej umówione miejsce, przywitałam się i usiadłyśmy. Zaczęła od krótkiego przedstawiania się, wyjaśniła na czym będzie polegać interview i jak to wszystko będzie dalej wyglądało. Wszystko fajnie, jednak wciąż obawiałam się rozmowy po angielsku, bo zupełnie się do niej nie przygotowałam. Jednak na początek po krótkim wprowadzeniu musiałam rozwiązać test psychologiczny (w języku polskim), który miał 160 pytań, ilość całkiem spora, jednak same w sobie odpowiedzi zaznaczałam bez większego zastanowienia, pierwsza myśl zazwyczaj jest najlepsza.
Pytania nie były trudne, np. Wolałabyś być architektem czy psychoterapeutą? W szkole lepiej Ci szło z polskiego niż z matematyki? Boisz się wystąpień publicznych? itp.
Odpowiedzi były proste: A- prawda, B- ?, C- fałsz, przy czym odpowiedź B oznaczało niezrozumienie pytania. Zostałam poinformowana przed rozpoczęciem testu, że odpowiedź B nie powinna być użyta więcej niż 10 razy, ponieważ nie będą w stanie tego sprawdzić na tyle, aby poznać moją osobę. Jeśli chodzi o mnie to odpowiedzi B użyłam tylko 3 lub 4 razy, także nie ma tragedii
W czasie kiedy siedzisz i piszesz test konsultantka sprawdza papiery, które przyniosłaś. (Powinnaś mieć ze sobą min. trzy referencje - dwie od osób, którymi dziećmi się opiekowałaś i jedną od nauczyciela, sąsiada, osoby, która zna Cię dłużej, do tego ja przyniosłam tłumaczenia, które zrobiłam - nie były idealne i wiedziałam, że jest parę błędów, jednak konsultantka przetłumaczyła to za mnie i dała mi gotowe, miałam ze sobą deklaracje medyczną, wykaz kosztów związanych z wyjazdem oraz zeskanowaną kartę szczepień).
Po zakończonym teście czas na rozmowę po angielsku, do tej pory nie wiem czego się tak bałam. Pytania jakie mnie spotkały:
Wydaje mi się, że to wszystkie pytania, które usłyszałam, choć niektórych mogę nie pamiętać, ponieważ moje interview odbyło się 23 lipca w sobotę. Mam nadzieję, że komuś pomoże.
Do następnego!
Pytania nie były trudne, np. Wolałabyś być architektem czy psychoterapeutą? W szkole lepiej Ci szło z polskiego niż z matematyki? Boisz się wystąpień publicznych? itp.
Odpowiedzi były proste: A- prawda, B- ?, C- fałsz, przy czym odpowiedź B oznaczało niezrozumienie pytania. Zostałam poinformowana przed rozpoczęciem testu, że odpowiedź B nie powinna być użyta więcej niż 10 razy, ponieważ nie będą w stanie tego sprawdzić na tyle, aby poznać moją osobę. Jeśli chodzi o mnie to odpowiedzi B użyłam tylko 3 lub 4 razy, także nie ma tragedii
W czasie kiedy siedzisz i piszesz test konsultantka sprawdza papiery, które przyniosłaś. (Powinnaś mieć ze sobą min. trzy referencje - dwie od osób, którymi dziećmi się opiekowałaś i jedną od nauczyciela, sąsiada, osoby, która zna Cię dłużej, do tego ja przyniosłam tłumaczenia, które zrobiłam - nie były idealne i wiedziałam, że jest parę błędów, jednak konsultantka przetłumaczyła to za mnie i dała mi gotowe, miałam ze sobą deklaracje medyczną, wykaz kosztów związanych z wyjazdem oraz zeskanowaną kartę szczepień).
Po zakończonym teście czas na rozmowę po angielsku, do tej pory nie wiem czego się tak bałam. Pytania jakie mnie spotkały:
- Dlaczego rodzina powinna wybrać właśnie Ciebie jako ich Au Pair ?
- Jak wyobrażasz sobie idealną Au Pair? Jakie cechy powinna mieć Au Pair?
- Jak wyobrażasz sobie Host Family?
- Jakie masz relacje z rodziną?
- Jak długo masz prawo jazdy? Jeździłaś z dziećmi? Boisz się prowadzić auto?
- Co lubisz robić z dziećmi?
- Jakie są Twoje hobby/zainteresowania?
- Uprawiasz/Uprawiałaś jakiś sport?
- Co będziesz robić w USA w wolnym czasie?
- Jakie kursy chciałabyś wziąć?
- Jakie kursy chciałabyś wziąć?
- Co o wyjeździe myślą Twoi rodzice?
Wydaje mi się, że to wszystkie pytania, które usłyszałam, choć niektórych mogę nie pamiętać, ponieważ moje interview odbyło się 23 lipca w sobotę. Mam nadzieję, że komuś pomoże.
Do następnego!
11 lip 2016
Au Pair application video - czyli zmora większości Au Pair
No właśnie co tak właściwie z tym video... O co tyle krzyku? Przecież to tylko nagranie ;)
A tak na poważnie... Każdy z nas pewnie oglądał na YT jak to ma wyglądać. Wydaje się być całkiem proste, czyż nie? Jednak gdy sami mamy coś nagrać w języku, którego uczyliśmy się w polskich szkołach to bywa naprawdę ciężko.
Od razu na wstępie mówię, że żadnym specem nie jestem, ale liczę, że komuś może to pomóc, sama wiem jak bywało na początku.
Podstawowym problemem jest Twój strach przed błędem, nie masz czego się bać, naprawdę, Amerykanie wybaczą Ci błąd, byle zrozumieli co masz na myśli. Przecież wybierasz się tam też po to, by właśnie poprawić swoje umiejętności językowe, a to czego uczą w szkołach nijak ma się do rozmów w obcym języku. Tak naprawdę strach przed błędem, paraliżuje Cię wewnętrznie i cieżko powiedzieć parę zdań w obcym języku.
Pozornie wygląda to na proste, stajesz przed kamerą i mówisz, przecież w szkołach miliony razy przedstawialiście się, mówiliście parę słów o sobie, nie wydaje się być takie trudne, ale gdy przychodzi co do czego język zaczyna Ci się plątać, zaczynasz zapominać większości słów, które tak perfekcyjnie udało Ci się poukładać w głowie.
Ja gdy odtwarzałam nagrania, to śmiałam się z tego jak mowię po angielsku, z tego, że krzywo spojrzałam, że włosy nie tak mi się ułożyły, że krzywo machnęłam ręką. Widziałam każdy najmniejszy błąd, ale po chwili przeszło mi przez myśl, że ile w kółko można to powtarzać, to nie musi być idealne.
O co tak naprawdę chodzi ?
O bycie sobą, po co przejmować się nie tym czasem czy wymową? To nie ma sensu, ważne żeby dało się zrozumieć to co masz do przekazania.
Filmik powinien zawierać:
- krótkie przedstawienie Twojej osoby, może rodziny
- krótkie filmiki/zdjęcia z dziećmi, którymi się opiekowałaś
- dlaczego chcesz być Au Pair
- jakie są Twoje hobby, co lubisz robić w wolnym czasie
Tak naprawdę chodzi o przedstawienie siebie, nie musi być to idealne, ale pamiętaj; nie czytaj z kartki, na filmikach to czasem widać, lepiej naucz się krótkich partii na pamięć i próbuj spoglądać z kamerę/aparat/telefon (zależy czym nagrywasz), nie uciekaj wzrokiem, choć może być to trudne. Pamiętaj żeby było dobrze Cię słychać, a muzyka która wrzucasz np. przy nagraniach z dziećmi nie była za głośna. Dobrze by było żeby filmik nie był za długi, myślę, że 4 minuty to max. Potem może się to ciężko oglądać. Fajnie, aby to co nagrasz wyglądało naturalnie, a nie jak recytowanie wierszyka ( sama się na to natknęłam i nagrywałam pare razy). Pokaż im, że jesteś fajną osobą, uśmiechaj się (uśmiechem można zdziałać dużo). Będzie dobrze, nie wymagaj od siebie zbyt wiele, bo nagranie filmiku zajmie Ci dużo czasu (tak jak mi), naprawdę nie ma sensu wyglądać idealnie, każde słowo wymawiać najlepiej, mieć idealny strój, fryzurę, tło, po prostu bądź sobą, a będzie dobrze!
A tak na poważnie... Każdy z nas pewnie oglądał na YT jak to ma wyglądać. Wydaje się być całkiem proste, czyż nie? Jednak gdy sami mamy coś nagrać w języku, którego uczyliśmy się w polskich szkołach to bywa naprawdę ciężko.
Od razu na wstępie mówię, że żadnym specem nie jestem, ale liczę, że komuś może to pomóc, sama wiem jak bywało na początku.
Podstawowym problemem jest Twój strach przed błędem, nie masz czego się bać, naprawdę, Amerykanie wybaczą Ci błąd, byle zrozumieli co masz na myśli. Przecież wybierasz się tam też po to, by właśnie poprawić swoje umiejętności językowe, a to czego uczą w szkołach nijak ma się do rozmów w obcym języku. Tak naprawdę strach przed błędem, paraliżuje Cię wewnętrznie i cieżko powiedzieć parę zdań w obcym języku.
Pozornie wygląda to na proste, stajesz przed kamerą i mówisz, przecież w szkołach miliony razy przedstawialiście się, mówiliście parę słów o sobie, nie wydaje się być takie trudne, ale gdy przychodzi co do czego język zaczyna Ci się plątać, zaczynasz zapominać większości słów, które tak perfekcyjnie udało Ci się poukładać w głowie.
Ja gdy odtwarzałam nagrania, to śmiałam się z tego jak mowię po angielsku, z tego, że krzywo spojrzałam, że włosy nie tak mi się ułożyły, że krzywo machnęłam ręką. Widziałam każdy najmniejszy błąd, ale po chwili przeszło mi przez myśl, że ile w kółko można to powtarzać, to nie musi być idealne.
O co tak naprawdę chodzi ?
O bycie sobą, po co przejmować się nie tym czasem czy wymową? To nie ma sensu, ważne żeby dało się zrozumieć to co masz do przekazania.
Filmik powinien zawierać:
- krótkie przedstawienie Twojej osoby, może rodziny
- krótkie filmiki/zdjęcia z dziećmi, którymi się opiekowałaś
- dlaczego chcesz być Au Pair
- jakie są Twoje hobby, co lubisz robić w wolnym czasie
Tak naprawdę chodzi o przedstawienie siebie, nie musi być to idealne, ale pamiętaj; nie czytaj z kartki, na filmikach to czasem widać, lepiej naucz się krótkich partii na pamięć i próbuj spoglądać z kamerę/aparat/telefon (zależy czym nagrywasz), nie uciekaj wzrokiem, choć może być to trudne. Pamiętaj żeby było dobrze Cię słychać, a muzyka która wrzucasz np. przy nagraniach z dziećmi nie była za głośna. Dobrze by było żeby filmik nie był za długi, myślę, że 4 minuty to max. Potem może się to ciężko oglądać. Fajnie, aby to co nagrasz wyglądało naturalnie, a nie jak recytowanie wierszyka ( sama się na to natknęłam i nagrywałam pare razy). Pokaż im, że jesteś fajną osobą, uśmiechaj się (uśmiechem można zdziałać dużo). Będzie dobrze, nie wymagaj od siebie zbyt wiele, bo nagranie filmiku zajmie Ci dużo czasu (tak jak mi), naprawdę nie ma sensu wyglądać idealnie, każde słowo wymawiać najlepiej, mieć idealny strój, fryzurę, tło, po prostu bądź sobą, a będzie dobrze!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






